niedziela, 20 sierpnia 2017

Kule do kąpieli - DIY

Od jakiegoś czasu sama robię sobie kule do kąpieli :)
I choć nie zawsze kule mają kształt kuli, zawsze fajnie musują i pięknie pachną. 
Sprawdziłam kilka przepisów i uważam, że ten , który zamieszczam poniżej jest najlepszy :)

Żeby zrobić musujące kule/pastylki do kąpieli potrzebne są:
- 1 szklanka sody oczyszczonej (przesiana przez sitko)
-1/2 szklanki kwasku cytrynowego 
-1/4 szklanki mleka w proszku (zamiennie można użyć glinki, albo mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej, ale osobiście nie polecam tych zamienników, ponieważ one nie rozpuszczają się w wodzie i na dnie wanny może zostawać osad)
- olej kokosowy (trzeba go rozpuścić w kąpieli wodnej) - ja dodaję go dużą łyżką na oko, tak żeby masa była zbliżona do mokrego piasku z którego można robić babki z piasku ;)
- woda w spryskiwaczu (jeżeli dolejecie wodę np. łyżką do sody i kwasku to wszystko zacznie mocno buzować, także zdecydowanie lepiej sprawdza się nawilżanie masy przez spryskiwanie, bo wtedy masa tylko delikatnie "syczy" ;))
- olejek eteryczny (ja przeważnie dodaje kilkanaście kropli olejku lawendowego) - ważne, żeby olejek był naturalny, wtedy kąpiel ma też działanie aromaterapeutyczne :) Jak ktoś woli to można użyć też aromatu do ciasta ;) 
- foremka silikonowa, metalowa lub akrylowa  (niektórzy używają silikonowych foremek do lodu, ale je odradzam, bo jest wtedy więcej pracy, a do wanny trzeba by wrzucić 2-3 takie małe pastylki)
- można dodać również barwników spożywczych (ja osobiście najczęściej robię białe kule, ale jeżeli robicie takie kule z myślą o swoich dzieciach na pewno barwione będą dla nich fajniejsze ;))
- niektórzy dodają suszone płatki kwiatów (takie kule wyglądają oczywiście pięknie, ale jak dla mnie to pomysł nie do przyjęcia, bo nie wyobrażam sobie po kąpieli sitkiem łowić takich płatków z wanny;))

Sposób przygotowania:
Sodę, kwasek i mleko w proszku wsypujemy do miski i mieszamy łyżką. 
Dodajemy olej kokosowy (ja dodaje go na oko dużą łyżką - zaczynam od 2-3 łyżek i w razie czego dodaje kolejne) i olejek eteryczny (jego również dodaję na oko - olejki naturalne intensywnie pachną, więc nie trzeba ich dodawać bardzo dużo - kilkanaście kropli czasem wystarcza). 
Następnie należy spryskać masę wodą ze spryskiwacza (3-4 pryśnięcia na początek, w razie czego można po chwili jeszcze trochę dopryskać ;)) i wyrabiać rękami, aż masa będzie miała konsystencję mokrego piasku z którego można coś ulepić. Potem już trzeba tylko wcisnąć masę w foremkę, odczekać moment i wyjąć ją by wyschła. I znów wcisnąć , odczekać, i wyjąć ;) Z porcji, którą podałam powinno wyjść Wam 5-8 kul/pastylek w zależności od tego jak dużych foremek użyjecie.

Moje kule/pastylki wyglądają tak:




Pozdrawiam serdecznie 
Iris Szarooka

2 komentarze:

  1. Muszę wypróbować ;) będę miała świetną zabawę z córkami
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno robiłam takie kule z moimi dwoma siostrzeńcami i dobrze się bawili, także mam nadzieję, że Twoim córkom również się spodoba :)

      Usuń