piątek, 25 sierpnia 2017

Tron z "Gry o tron"

Jakiś czas temu na facebooku zobaczyłam filmik w którym pokazywano jak wykonać miniaturowy tron z "gry o tron" i zakochałam się w nim :) A ponieważ lubię wyzwania, postanowiłam przekonać się, czy dam radę zrobić podobny.
Na mój tron zeszło ponad 20 m folii aluminiowej, podkładka pod kubek, która wzmocniła oparcie tronu (na tutorialu oparcie tronu wykonane było z samej folii, ale uznałam, że takie z samej folii nie byłoby wystarczająco stabilne), 100 plastikowych mieczyków, 2 kostki modeliny, podkład i czarna farba w sprayu oraz srebrna farba akrylowa i pasta z bitumem do tworzenia powierzchni antycznych w kolorze bronze. 
Zabawy z tym tronem miałam sporo, a efekt końcowy mojej pracy możecie zobaczyć poniżej :)

Tron przed malowaniem wyglądał tak:

a po malowaniu tak:


Tron trafił do Karola (Karol wygrał konkurs na moim fanpage'u i zamarzył sobie taki tron jako nagrodę) :) Bałam się trochę jak przetrwa podróż, ale na szczęście dotarł do zwycięzcy w całości :)


Pozdrawiam serdecznie :)
Iris Szarooka

niedziela, 20 sierpnia 2017

Kule do kąpieli - DIY

Od jakiegoś czasu sama robię sobie kule do kąpieli :)
I choć nie zawsze kule mają kształt kuli, zawsze fajnie musują i pięknie pachną. 
Sprawdziłam kilka przepisów i uważam, że ten , który zamieszczam poniżej jest najlepszy :)



Żeby zrobić musujące kule/pastylki do kąpieli potrzebne są:
- 1 szklanka sody oczyszczonej (przesiana przez sitko)
-1/2 szklanki kwasku cytrynowego 
-1/4 szklanki mleka w proszku (zamiennie można użyć glinki, albo mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej, ale osobiście nie polecam tych zamienników, ponieważ one nie rozpuszczają się w wodzie i na dnie wanny może zostawać osad)
- olej kokosowy (trzeba go rozpuścić w kąpieli wodnej) - ja dodaję go dużą łyżką na oko, tak żeby masa była zbliżona do mokrego piasku z którego można robić babki z piasku ;)
- woda w spryskiwaczu (jeżeli dolejecie wodę np. łyżką do sody i kwasku to wszystko zacznie mocno buzować, także zdecydowanie lepiej sprawdza się nawilżanie masy przez spryskiwanie, bo wtedy masa tylko delikatnie "syczy" ;))
- olejek eteryczny (ja przeważnie dodaje kilkanaście kropli olejku lawendowego) - ważne, żeby olejek był naturalny, wtedy kąpiel ma też działanie aromaterapeutyczne :) Jak ktoś woli to można użyć też aromatu do ciasta ;) 
- foremka silikonowa, metalowa lub akrylowa  (niektórzy używają silikonowych foremek do lodu, ale je odradzam, bo jest wtedy więcej pracy, a do wanny trzeba by wrzucić 2-3 takie małe pastylki)
- można dodać również barwników spożywczych (ja osobiście najczęściej robię białe kule, ale jeżeli robicie takie kule z myślą o swoich dzieciach na pewno barwione będą dla nich fajniejsze ;))
- niektórzy dodają suszone płatki kwiatów (takie kule wyglądają oczywiście pięknie, ale jak dla mnie to pomysł nie do przyjęcia, bo nie wyobrażam sobie po kąpieli sitkiem łowić takich płatków z wanny;))

Sposób przygotowania:
Sodę, kwasek i mleko w proszku wsypujemy do miski i mieszamy łyżką. 
Dodajemy olej kokosowy (ja dodaje go na oko dużą łyżką - zaczynam od 2-3 łyżek i w razie czego dodaje kolejne) i olejek eteryczny (jego również dodaję na oko - olejki naturalne intensywnie pachną, więc nie trzeba ich dodawać bardzo dużo - kilkanaście kropli czasem wystarcza). 
Następnie należy spryskać masę wodą ze spryskiwacza (3-4 pryśnięcia na początek, w razie czego można po chwili jeszcze trochę dopryskać ;)) i wyrabiać rękami, aż masa będzie miała konsystencję mokrego piasku z którego można coś ulepić. Potem już trzeba tylko wcisnąć masę w foremkę, odczekać moment i wyjąć ją by wyschła, lub zostawić w foremkach by w nich kule zaschły.
Z porcji, którą podałam powinno wyjść Wam 5-8 kul/pastylek w zależności od tego jak dużych foremek użyjecie.

Moje kule/pastylki wyglądają tak:









Pozdrawiam serdecznie 
Iris Szarooka

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Bransoletka z mandalą :)

Dawno na blogu nie pokazywałam biżuterii. Czas więc to zmienić :)
Dziś mam dla Was zdjęcia bransoletki z mandalą... właściwie nie z całą mandalą, a z jej fragmentem. Jak zwykle do malowania użyłam moich ulubionych farb kredowych :)
Bransoletka jest dość szeroka (4 cm).
Efekt mojej pracy możecie zobaczyć poniżej :)
Ciekawa jestem, czy spodoba się Wam takie zastosowanie mandali :)





Pozdrawiam serdecznie :)
Iris Szarooka

niedziela, 6 sierpnia 2017

Herbaciarka z łapaczem snów

Niedawno zamarzył mi się łapacz snów w metalicznych kolorach :)
Wzięłam się więc do pracy i przy użyciu foremek zrobiłam
sobie piórka, które następnie pomalowałam.
Najpierw na czarno, potem na metaliczne kolory.


Później jednak doszłam do wniosku, że tak wymalowane piórka chyba nie do końca będą pasowały do ciemnego tła pudełka
i pozostałe piórka pomalowała na jaśniejszy kolor.
Pomalowałam na metaliczne kolory mandale, a później wygąbkowałam brzegi pudełka, tak by całość do siebie pasowała. Ciągle mi jednak czegoś brakowało... przekopałam całe moje pudełko z tekturkami i znalazłam napis "make a wish", który również pomalowałam i nakleiłam obok łapacza snów.
Efektem mojej pracy jest ta oto nowa herbaciarka :)



Ciekawa jestem czy Wam się spodoba :)
Pozdrawiam serdecznie
Iris Szarooka